Infolinia ST: + 48 44STUDENT (+48 447883368) | FAQ

|Zaloguj się

Hanoi - przewodnik turystyczny

 

Hanoi

Hanoi to stolica i największe obok Ho Chi Minh miasto Wietnamu, usytuowane w Delcie Rzeki Czerwonej, w Tonkinie. Możne je zwiedzać z przewodnikiem i mapą w ręku lub postawić na nieśpieszny, improwizowany spacer, próbując przy okazji kolejnych potraw z ulicznych garkuchni. Popularne atrakcje polecane przez redaktorów Pascala czy Lonely Planet znajdują się w Starej Dzielnicy (Old Quarter) oraz na zachód od niej. Muzea, mauzolea i pomniki są w porządku, nas jednak interesuje podskórne, a nie powierzchowne poznawanie miasta. Warto zejść z tej sparciałej drogi i podążać tak, jak intuicja nakazuje.

Granice Starej Dzielnicy (Old Quarter) wyznaczają chodniki i ulice wydeptane przez backpackerskie obuwie. Poza jej bezpieczne krańce biali turyści zapuszczają się z rzadka, stając się z miejsca dla mieszkańców atrakcją na miarę pobliskiej zatoki Ha Long dla dewizowych gości. Stara Dzielnica to esencja klasycznego wyobrażenia o Wietnamie i Hanoi. To ikoniczny obraz tego, z czym kojarzyć się może ten fascynujący kraj. Gwar i hałas panujący na ulicach naciera z każdej strony, trudno w ciągu 20 godzin całej doby znaleźć ciche miejsce. Jednocześnie kakofonia dźwięków buduje tożsamość Hanoi. Bez tej nieco męczącej w pierwszych godzinach pobytu atmosfery, miasto nie byłoby tym, czym jest.

Poutykane przy każdej ulicy mikroskopijne jadłodajnie i tylko trochę większe bary z jedzeniem, gdzie siedzi się wyłącznie na niskich krzesełkach, mając kolana na wysokości uszu. Takich jak te kolorowe dziecięce sprzedawane w Polsce przez pewną szwedzką firmę.

Upał, wilgotność ok. 90%, zapach zupy pho i kolendry. Dziesiątki małych zakładów, warsztatów, złotników i salonów masażu. Pełno sklepików z tanimi pamiątkami i podrabianymi markowymi towarami. Nie ma takiej rzecz, której nie dałoby się kupić. Rowery służące za stragany i inne atrakcje. Do tego bałagan pod nogami i sypiące się, nieremontowane kamienice. Kilometry kabli elektrycznych moczących się w kałużach (pod napięciem czy nie?). Taka jest Stara Dzielnica. Pierwszy dzień na miejscu męczy niemiłosiernie, kolejne absorbują turystę, niczym wysuszona gąbka wodę.

Stara Dzielnica to fasada, dekoracja zrealizowana na potrzeby odwiedzających miasto turystów. Teraz jest ostatni moment, aby zobaczyć miasto, zanim za parę lat stanie się drugim Bangkokiem. Pełno tu backpackersów szukających mistycznych przeżyć, rodzin z dziećmi i… samotnych mężczyzn. Bladzi, zmęczeni i jakby zdziwieni upałem, maszerują bez entuzjazmu, zaliczając kolejne atrakcje miasta.



Autor
Komentarz
Twój komentarz Tylko zalogowani mogą dodawać komentarze.